Epilog – przynajmniej na tym etapie dyskusji – będzie papierowy. J To dlatego przez kilka dni milczałem, nadal śledząc uważnie Wasze głosy. Pomogły mi one, jak sądzę, uczynić tekst bardziej spójnym i przekonującym. Niektóre uwagi starałem się uwzględnić. Na przykład radę MagCzu, by przy analizie intymności seksualnej sięgnąć po sprawdzone argumenty – odwołałem się do jedności psychofizycznej człowieka i etycznych konsekwencji z nią związanych. Opór Gościówy wobec odwoływania się do procesów neurochemicznych dał mi do myślenia. Ale doszedłem do wniosku, że tego poziomu nie da się całkowicie pominąć, bo daje on gwarancję tego, iż intymność jest także dobrem obiektywnym, a nie tylko subiektywnym. W każdym razie, by nie narażać się na zbyt łatwą krytykę (przed którą Gościówa przestrzega), nie wchodziłem w szczegóły, a cały wywód przedstawiłem w trybie przypuszczającym. Jedno jest pewne, nasza seksualność ma obiektywny i w jakichś granicach stały fundament w naszym mózgu – gdyby było inaczej, seksualność byłaby zupełnie płynna. A tak nie jest.
Do myślenia dała mi też kobieca intuicja Anias, która kazała jej stanowczo upominać się o głębię w relacji seksualnej. Mimo mojej „szorstkości”, Anias, nie jest tak, że o tej głębi nie myślałem. Dzięki Tobie sięgnąłem po świetną książkę Henri Nouwena pt. „Intymność”. Co okazało się bardzo twórcze, jak sądzę, choć w papierowym tekście nie miałem już miejsca, by intuicje podsunięte przez Nouwena odpowiednio precyzyjnie rozwinąć. Mam tego świadomość i chętnie spróbuję je rozwinąć tu, na blogu, jak już przeczytacie mój tekst.
Jeszcze jedna książka bardzo mi się przydała przy pisaniu wersji papierowej: „Natura, rozum, wolność” ks. Andrzeja Szostka. To chyba najlepsze i najbardziej kompetentne w języku polskim wprowadzenie w panoramę współczesnych dyskusji etycznych na Zachodzie. Dzięki tej książce mogłem całość umieścić w kontekście owych sporów – co jak liczę i jak już pisałem w ostatnim wpisie, może mieć znaczenie dla odbioru mojego tekstu.
Więcej szczegółów nie ujawniam, żeby Wam nie odbierać przyjemności czytania „Tygodnika” w najbliższą środę. J W każdym razie, będzie co czytać. Oprócz mojego tekstu, o „Humanae vitae” i kłopotach z nią związanych obszerny artykuł napisał ks. Jacek Prusak SJ. A o kłopotach z pokusą antykoncepcji od strony praktycznej mówi w rozmowie o. Mirek Pilśniak OP.
Skomentuj ~m.ż. Anuluj pisanie odpowiedzi