Zmieniam formułę bloga na coś w kształcie szybkiego dziennika (czy prawie dziennika 🙂 ) czyli mniej lub bardziej luźnych refleksji i komentarzy. Liczę, że w ten sposób uda się wskrzesić to internetowe miejsce.
Najpierw próba usprawiedliwienia. W ostatnich wpisach stanęło pytanie: czym jest natura (naturalność) i jaką odgrywa rolę w moralności? Zacząłem się zastanawiać i trwa to do dziś. 🙂
Sprawa okazała się zagmatwana, bo pojęcie natury jest bardzo wieloznaczne. Weźmy pary pojęć: natura – nadnatura (łaska); natura (biologia) – kultura (artefakty); natura (odruch) – rozum (refleksja, dystans). Każda para ciekawa, rodzi ciekawe problemy i ma jakiś związek z moralnością. Ale by to rozwikłać i precyzyjnie przedstawić, przy tej wieloznaczności sprawa jednak beznadziejna. Doszedłem do wniosku, że lepiej jest zrezygnować z pojęcia natury i w sprawach moralnych odwoływać się raczej do kategorii odruchu: wrodzonego i nabytego oraz do działania zdystansowanego (zreflektowanego). Spróbuję znaczenie tych rozróżnień pokazać w następny wpisie…
Skomentuj ~niezapominajka Anuluj pisanie odpowiedzi