Mam nadzieje, że dobrze bawiliście się podczas Sylwestra? Skoro tymczasem przyszedł Nowy Rok (i znów będziemy musieli się uczyć pisania poprawnie daty J) pora na życzenia.
Wiele mamy potrzeb i życzeń potrzebnych do dobrego życia – spełnienia ich wszystkich w Nowym Roku oczywiście Wam życzę. Ale szczególnie chciałbym życzyć coraz większej dojrzałości i samodzielności w podejmowaniu różnych decyzji, choćbyśmy musieli to okupić różnymi błędami. Niech ta samodzielność i dojrzałość przynosi nam coraz większą satysfakcję i sprawia, że życie będzie się nam ukazywać jako coraz bardziej pełne sensu. Żeby to się jednak mogło spełnić, życzę także doświadczania od czasu do czasu tych bezcennych chwil, w których dociera do nas wyraźniej, że to nie my ostatecznie naszym życiem kierujemy, że już jest ono w bezpiecznych rękach… Wiem, że te życzenia jakby sobie przeczą, ale chyba właśnie ten jak najbardziej realny paradoks to klucz do życiowego optymizmu.
Sobie dodatkowo życzę wnikliwości, uporu, odwagi i rozwagi w zgłębianiu naszych trudnych tematów, a także (bo to się czasem przydaje) świętej niewrażliwości na argumenty „ad personam” wymierzane w autora blogu… J
Skomentuj ~s Anuluj pisanie odpowiedzi