Blog

  • Na tropach Adama (rozstrzygnięcie)

    Pora zapytać, czy moja propozycja interpretacji grzechu pierworodnego jest z doktrynalnego punktu widzenia do przyjęcia. Jestem przekonany, że tak. Pokażę to w trzech krokach: (1) najpierw, jakie argumenty za nią przemawiają, czyli co zyskujemy; (2) następnie, czym się różni od dotychczasowego nauczania, czyli z czego musimy zrezygnować; (3) by ostatecznie zastanowić się, czy tę stratę…

  • Na tropach Adama (grzech zaniechania)

    W poprzednim wpisie wspominałem, że także wśród katolickich myślicieli pojawiają się próby uwzględnienia teorii ewolucji w interpretacji grzechu pierworodnego. Na przykład znany niemiecki filozof Robert Spaemann w artykule „Niektóre trudności, jakie sprawia nauka o grzechu pierworodnym” (opublikowanym po polsku w książce „Grzech pierworodny w nauczaniu Kościoła” – tej samej, do której posłowie napisał o. Jacek…

  • Na tropach Adama (cd.)

    Jest zaskakujące, że stawiając pytanie: czy Adam i Ewa naprawdę istnieli? (oraz konsekwentnie pokrewne pytania: czy rzeczywiście istniał stan pierwotnej niewinności? i czy wydarzenie zerwania przyjaźni z Bogiem ma charakter historyczny, czy jedynie symboliczny?), nie znajdziemy w nauczaniu Kościoła precyzyjnych odpowiedzi. Cytowany przez wspomnianą w poprzednim wpisie Patricię Williams 390 punkt Katechizmu, wcale nie jest…

  • Czy Adam i Ewa naprawdę istnieli?

    Niezawodny Politolog podesłał mi niedawno link do artykułu niejakiej Patrici A. Williams (filozofa nauki i teolożki), która proponuje socjobilogiczną interpretację grzechu pierworodnego. Jej wnioski są, jak się wydaje, zbieżne z moimi sugestiami z wpisu „Lekkomyślność„. Miło skonstatować, że znów… odkryłem Amerykę – tekst teolożki publikowany był 10 lat temu, a w nim problem odniesiony jest…

  • Nasze wnuki na Wawelu

    Przyznam, że mnie również zaskoczyła decyzja o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Początkowo pomyślałem, że znowu dała o sobie znać nasza polska skłonność do przesady w patriotycznych gestach, która ostatecznie utrudnia nam rozumienie własnej historii i przeżywanie ważnych wydarzeń. Ale o wiele bardziej zaniepokoiła mnie demonstracja pod oknami krakowskiej kurii. Czyżby to był już koniec…

  • Ósme słowo

    Przy okazji życzeń świątecznych chciałbym Wam polecić świąteczny numer TP. Rzadko to robię, bo nie uważam, aby blog był właściwym miejscem na taką reklamę, ale tym razem silnie poruszyło mnie kilka tekstów, a kilka innych jest po prostu wartych przeczytania (choćby tekst Wojtka Bonowicza o Tischnerze czy Ani Matei o pani Józefie Hennelowej). Część wielkanocna…

  • Współcześni Młodziankowie

    Widzę, że powinienem rozwinąć temat listu Benedykta XVI do Kościoła w Irlandii, gdyż poprzedni mój wpis, bardzo lakoniczny jak na tak ważny temat, spotkał się z niezrozumieniem, a nawet odebrany został (w prywatnej rozmowie) jako arogancki wobec Papieża. Arogancja nie była moim motywem, natomiast na pewno kierowało mną uczucie zawodu (co samo w sobie jest…

  • Gdzie jest Kościół?

    Niby padły słowa, które powinny były paść: o konieczności wyznania przez Kościół w Irlandii ciężkiego grzechu popełnionego wobec bezbronnych dzieci. A jednak w liście Benedykta XVI obecne jest napięcie między pragnieniem zaradzenia kryzysowej sytuacji a nieadekwatnością reakcji. Liczyłem, że wydarzenia tak brzemienne niegodziwością wyzwolą prorocką reakcję Papieża. Że otrzymamy słowo tchnące nadzieją, bo otwierające nowe…

  • Ludzkie zwierzę

    W poprzednim wpisie wspominałem, że nasz zwierzęcy kiedyś mózg na drodze ewolucji uczłowieczył się i wysunąłem hipotezę, iż przynajmniej po części nasza skłonność do zła bierze się z niedoróbek owej zmiany. Pierwsza teza to wniosek z teorii ewolucji, druga – to moje robocze przypuszczenie, choć nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś już gdzieś coś podobnego sugerował.…

  • Lekkomyślność

    W świetnym autoironicznym felietonie „Człowiek-zwierzę?” (Więź nr 1/10) Jerzy Sosnowski opisuje swoją atawistyczną niechęć do jednego ze znanych profesorów literatury. W owej dziwnej reakcji dostrzega łagodną wersję morderczych instynktów, które złowrogo drzemią w każdym z nas. „To, że co chwila nie rzucamy się sobie do gardeł, jest niedocenianym cudem. Nie złem, lecz dobrem należałoby się…