Kategoria: Bez kategorii

  • Paradoks wolności

    Czy żeby być człowiekiem, trzeba być zdolnym do czynienia zła? Takie pytanie pojawiło się w dyskusji pod ostatnim wpisem. W tej skrótowej formie brzmi ono paradoksalnie: zło miałoby współstanowić o naszym człowieczeństwie!? Ale gdy uwzględnimy także pytanie o wolność, pozytywna odpowiedź przestaje tak dziwić. Kudłaty napisał: „…byłem przekonany, że chodzi o człowieczeństwo rozumiane w ten…

  • Pochwała przyjemności: wieczność (6)

    Kudłaty ma rację – najlepiej jednak dyskutuje się, gdy dany jest cały tekst. Tym bardziej, że „eschatologiczna” puenta pochwały przyjemności jest chyba fragmentem najbardziej niepokornym. J Zatem na św. Mikołaja zakończenie, choć być może zdecyduję się jeszcze na jakieś odrębne posumowanie… * Argumentując na rzecz niezmiennej ważności cnót (sprawności ułatwiających dokonywanie moralnie dobrych wyborów), Hildebrand…

  • Pochwała przyjemności: paradoksy (5)

    Wartość teorii w naukach empirycznych mierzy się jej zdolnością przewidywania nowych faktów. W naukach humanistycznych, takich jak etyka – zdolnością rozjaśniania pewnych zagmatwanych sytuacji czy wręcz demaskowania fałszywych ocen. Idąc za przykładem Schelera i Hildebranda, spróbowałem przyjrzeć się hermeneutycznym właściwościom zaproponowanej przeze mnie kategorii normalności. * Rozwój aksjologii pozwolił odkryć różne iluzje w doświadczaniu wartości.…

  • Pochwała przyjemności: różnorodność (4)

    Słusznie pod ostatnim wpisem pytacie, jak należy rozumieć ową „normalność”, która ma być bardziej uniwersalna od „moralności” – czy nie jest ona wieloznaczna i sztuczna? To kategoria rzeczywiście najważniejsza w moim tekście, ale i najbardziej kontrowersyjna. Wcale nie mam pewności, czy jej utworzenie da się obronić. Dlatego moje podejście jest minimalistyczne – definiuję ją operacyjnie:…

  • Pochwała przyjemności: normalność (3)

    Dlaczego Hildebrand – nieżyjący od 1977 r. filozof, którego świetność, jak się wydaje, dawno minęła, ponadto znany tradycjonalista i krytyk soborowych reform? Po pierwsze, chyba nikt tak wnikliwie jak on nie analizował w XX wieku fenomenu przyjemności i nie poświecił mu tak dużo uwagi. Po drugie, jego aksjologia, choć już w jakiejś mierze przestarzała, natrafiła…

  • Pochwała przyjemności: hierarchia wartości (2)

    Kontynuuję pochwałę przyjemności. Tym razem o hierarchii wartości. Jakkolwiek wydaje się ona niezbędna w naszym życiu, prowadzi także do pewnych interpretacyjnych trudności. * Analizując świat wartości, Scheler pokazał, że jest on hierarchicznie uporządkowany. To uporządkowanie wynika z wewnętrznych jakościowych proporcji między wartościami: niektóre wartości są same z siebie wobec innych wyższe. Przyjemność także znalazła swoje…

  • Pochwała przyjemności: życie szczęśliwe (1)

           Jakiś czas temu napisałem tekst „Pochwała przyjemności”, który – polemizując z poglądami XX-wiecznego moralisty Dietricha von Hildebranda – pokazywał ograniczenia etyki. Do tej pory nie odważyłem się go opublikować, choć poświęciłem mu mnóstwo czasu. Są tego dwa powody. Teza, do której w tym tekście dochodzę, wciąż wydaje mi się zbyt kontrowersyjna i liczę się…

  • Homo bestia

    Istnieją, jak staram się pokazać w ostatnich wpisach, bezinteresowne, szlachetne motywy naszych zachowań, relacji i celów. Pociągają nas one, ale ta atrakcja jest dziwna, bo zarazem słaba i silna. Silna, gdyż jak już się pojawi w naszej świadomości (jako głos sumienia?), wiemy, że powinniśmy się jej poddać i że to będzie dla nas dobre. Słaba,…

  • Bajka o Inkwizytorze

    Idę za ciosem i nadal rozważam pytania, które nam nie pozwalają na samozadowolenie, a naszej wierze na zbytnią ospałość. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy przepytywani przez Inkwizytora. Nie przez tę wzbudzającą grozę postać z „Braci Karamazow” Dostojewskiego, która w istocie jest Antychrystem i świadomie przeciwstawia się Bogu, tylko zwykłego stróża prawomyślności, któremu naprawdę zależy, by prawdziwa…

  • Religia jako źródło cierpień

    Panią Dorotę zaniepokoiły pytania, które postawiłem w poprzednim wpisie. Pytałem: „Jak jest możliwe tak piękne życie bez wiary? Po co Jezus, skoro bez Niego można być człowiekiem ewangelicznym? Po co Kościół?”. Padła sugestia, że ma to być jedynie prowokacja wywołująca ruch na blogu. Pisałem już, że pytania te stanęły przede mną przy smutnej okoliczności śmierci…